Autor: Jackie Sills-Dellegrazie - TheGlobetrottingTeacher.com
Czy to Ci się przytrafiło? Widzisz zdjęcie miejsca, które przesiąka urokiem i ciepłem. Twoja pasja do podróżowania jest pobudzona, więc szukasz więcej zdjęć. Obrazy jeden po drugim wzbudzają kapryśne wyobrażenia o kostce brukowej, szczegółowej architekturze i swobodnej jeździe na rowerze z koszem mieszczącym oczywiście bukiet kwiatów. Tęsknota zamienia się w planowanie. Przyjeżdżasz, a plany stają się rzeczywistością.
Jest tylko jeden problem. Miejsce docelowe jest miłe, ale gdzie jest ta fantazyjna żądza podróżowania, którą czułeś? Zamiast uchwycić tę romantyczną esencję dla siebie, dzielisz się ostatnimi kroplami z tłumami innych odwiedzających, którzy przybyli w poszukiwaniu tych samych doświadczeń.
To znak, że musisz odwiedzić Rumunię.
Jak poważna jest Twoja przypadłość? Poniżej wyjaśniono oznaki wizyty w Rumunii. Jedyną rzeczą jest upewnienie się i natychmiastowa wizyta w Rumunii…zanim ten idylliczny sekret zostanie całkowicie odkryty. (Samotna Planeta już wpisała region Transylwanii na listę obowiązkowych na 2016 rok!)
5 znaków, które musisz zobaczyć w Rumunii
1. Pragniesz cofnąć się w czasie.
Kiedy przechodzisz przez drzwi zamku, natychmiast przenosisz się do innego czasu, spowity wizjami wielkości, ozdobnymi salami bankietowymi i czerwonymi aksamitnymi szatami. Sięgasz w dół, aby chwycić aparat, chcąc na zawsze odcisnąć ten moment na ścianach swojej pamięci. Wpatrując się w wizjer aparatu, nierealna fantazja o tym wszystkim niemal przesłania Ci wzrok i mrugasz dwa razy, przygotowując się do zrobienia zdjęcia. Aż nagle ktoś niewinnie uderza cię w ramię. Jesteś wstrząśnięty powrotem do rzeczywistości, gdy grupy ludzi wypełniają się wokół ciebie, niegrzecznie przypominając ci o twoim wiejskim statusie. Kończysz z krzywym zdjęciem głów i żyrandolem.
Pragniesz zwiedzać zamki bez rozładunku autobusów wycieczkowych? Czy życzysz sobie więcej niż chwilę, aby podziwiać widoki z murów fortecznych i murów obronnych? Czy próbowałeś (i nie udało się!) przenieść się w czasie, przechodząc przez most zwodzony lub wsuwając rękę w marmurową poręcz do wystawnej sali recepcyjnej, ponieważ zebrała się kolejka do robienia zdjęć?
Nie jesteś sam! I w tym właśnie tkwi problem! To znak, że musisz odwiedzić Rumunię. Wiele z jego wielowiekowych zamków i fortec znajduje się na szczytach wzgórz otoczonych gęstymi, wiecznie zielonymi lasami, które tylko czekają na eksplorację. (To samo można powiedzieć o muzeach, zabytkach i innych „ciekawych miejscach!”) Co zrobisz (!) mając czas na głęboki oddech i cieszenie się tym doświadczeniem? Czy na Twojej karcie pamięci będzie wystarczająco dużo miejsca na zdjęcia, które zrobisz?!
2. Po cichu żałujesz, że nie odwiedziłeś nas 30 lat temu.
Wyobrażając sobie swoją następną podróż, wyobrażasz sobie osobliwe wioski z nierównymi kostkami brukowymi pod stopami. Szerokie otwarte place z lokalnymi mieszkańcami i turystami spacerującymi z rożkami do lodów w ręku. Pastelowe budynki blakną na krawędziach, ale ponownie rozjaśniają okna dzięki żywym kolorom okiennic i kaskadowym ekspozycjom kwiatów.
Brązowy, drapieżny pies przechodzi obok z gazetą w ustach. Mężczyzna uderza gitarą, pozwalając lecieć niejasno znajomym nutom muzycznym, które pozostają w powietrzu i mieszają się z zapachem cynamonu wypełniającym już wąskie uliczki. Dzień jest słoneczny z wystarczającą ilością wiatru, aby zapewnić noszenie dodatkowej warstwy „na wszelki wypadek”. Za rogiem pojawia się wysoka katedra. Dzwonki zapowiadają nową godzinę. Powolne tempo życia przesącza się pod skórą i nic na to nie poradzisz, gdy uśmiech wypływa na powierzchnię.
Kiedy w końcu dotrzesz do wybranej przez siebie osobliwej wioski, czy pasuje ona do tego, co sobie wyobrażałeś powyżej? Czy place są wypełnione kawiarniami i piekarniami lub H&M i słabo zamaskowanymi McDonaldami? Czy ulice obfitują w podróżników przemieszczających się z jednego sklepu z pamiątkami do drugiego? Czy dobrze się bawisz, ale po cichu żałujesz, że nie odwiedziłeś tej wioski 30 lat temu?
To znak, że musisz odwiedzić Rumunię. Wioski Synaj, Braszów, Sybin i Sighisoara wciąż czekają na swój wielki boom turystyczny. Uosabiają esencję tego uroczego średniowiecznego doświadczenia wioski, które sobie wyobrażasz. Możesz się nimi cieszyć… dopóki wszyscy ich nie odkryją.
3. Próbowałeś rozmawiać z lokalnymi mieszkańcami tylko po to, aby poczuć, że Twoja obecność była irytująca.
Znasz te historie z podróży, w których autor opowiada o niesamowitym doświadczeniu natknięcia się na nietkniętą wioskę lub znalezienia ustronnej plaży, na której mieszkańcy akurat mieli idealny grill przy ognisku? Oczywiście autor jest zapraszany do przyłączenia się i kończy z niezapomnianym doświadczeniem i przyjaciółmi na całe życie.
Czy zastanawiałeś się, dlaczego nigdy Ci się to nie przytrafia? Dlaczego jedyne interakcje z lokalnymi mieszkańcami mają miejsce wtedy, gdy sprzedają Cię za wejście do ich restauracji lub przejście obok, gdy próbujesz poruszać się po miejskim systemie metra? To znak, że musisz odwiedzić Rumunię.
Jakbyś się czuł, gdyby ktoś z miejscowych ci to powiedział?
„Wróć i odwiedź nas. Powiedz rodzinie i przyjaciołom, aby odwiedzili Rumunię. Powiedz im, że jest piękny. Niech wiedzą, że jesteśmy mili i że to nie dżungla.
Czy nie zawsze pamiętałbyś takie doświadczenie?
(Tłumaczenie z rumuńskiego) „Koło namalowane z boku kościoła (powyżej) ukazuje wszystkie etapy życia. Pamiętaj, aby wejść do środka. Wkrótce pojawi się mężczyzna, który otworzy frontowe drzwi. Kobieta jest w swoim domu, ale rozmawia z nami przez okno. Nie mówi po angielsku, ale mówi do mnie tak, jakbym rozumiał rumuński.
Pytam, a przewodnik tłumaczy: „Czy mogę zrobić ci zdjęcie?” Uśmiecha się i mówi (po rumuńsku), że inna osoba też prosiła wcześniej o zrobienie jej zdjęcia, po czym szybko mówi: „Moje zdjęcie będzie w Ameryce”, poprawiając nakrycie głowy.
Wyobrażasz sobie nie tylko bycie witanym, ale witany z mieszanką ciepła i ciekawości?
„Jesteś z Hiszpanii?” - Nie, jestem z Nowego Jorku w Stanach Zjednoczonych. „Stany Zjednoczone! Prawie nikt nas stamtąd nie odwiedza! Jak ci się podoba Rumunia!?”
4. Miałeś (-aś) nadzieję zobaczyć nietknięte wioski i autentyczny styl życia, a nie tylko jedną wioskę, którą zwykłeś (-aś) pokazywać odwiedzającym.
Szukasz zielonych wzgórz wokół siebie i wysokich szczytów górskich w oddali? Chcesz jeździć rowerem lub wędrować po lasach, w których nadal żyją dzikie zwierzęta i pola żółtych i fioletowych dzikich kwiatów? Może jesteś osobą, która uśmiecha się, mijając niekończące się pola słoneczników, tradycyjne ręcznie robione stogi siana, ludzi podróżujących konno i powozem oraz stada owiec przeżuwających na zielonych łąkach. To znak, że musisz odwiedzić Rumunię.
Porzuć wiejskie drogi dzięki pędzącym samochodom Ford i Audi. Zapomnij o tym, jak zostałeś strącony z roweru przez podmuch wiatru za autobusem wycieczkowym. Zamiast tego należy jeździć niezakłóconą rowerem po polnych drogach, mijając sady jabłkowe i docierając do spokojnych wiosek. Odwiedź Rumunię i natknij się na malowany klasztor, w którym ksiądz w tradycyjnym stroju zamiata schody, podczas gdy mężczyzna w pobliżu ścina wysokie trawy kosą.
5. Chcesz doświadczyć miejsca, w którym przeszłość kraju jest nadal wyczuwalna.
W Bukareszcie od centrum miasta po jego obrzeża widoczne są oznaki miasta z bliznami, ale wytrzymałego. Spryskane sprayem witryny sklepowe Grafitti znajdują się naprzeciwko zieleni na świeżym powietrzu, wypełnionej sztuką uliczną, a ludzie delektują się drinkiem. Stare Miasto tętni na nowo barami i restauracjami przypominającymi każde europejskie miasto, ale nadal ma wystarczająco dużo charakteru, aby utrzymać Cię w gotowości. Spaceruj ulicami miasta, a miniesz dzikie, zarośnięte ogrody. Przestań odsuwać krzewy i odkryj niezwykle szczegółowe XIX-wieczne rezydencje, utrzymujące się pomimo oczywistego rozkładu i siniaków burzliwej przeszłości Bukaresztu.
Zaintrygowany? To znak, że musisz odwiedzić Rumunię. Zobacz mieszankę starszych i młodszych pokoleń, które albo przeżyły dziesięciolecia komunizmu i brutalnego dyktatora, albo które znały tylko postkomunistyczne lata wolności. Odwiedź Rumunię, aby poczuć napięcie między nowymi i starymi, przeszłością i teraźniejszością. Przede wszystkim odwiedź Rumunię, ponieważ jest autentyczna, pełna charakteru i jeszcze nie wybielona pieczątką westernizacji.


