GURA HUMORULUI, RUMUNIA — region Bukowiny na dalekiej północy kraju, napisał rumuński uczony Silviu Sanie, jest „jednym z tych błogosławionych królestw, w których święte i świeckie zabytki wzbogaciły czarujący krajobraz naturalny”.
Podczas pobytu w zeszłym tygodniu uznałem ten opis za niezwykle trafny.
Niegdyś najbardziej wysunięta na wschód prowincja Cesarstwa Austro-Węgierskiego, Bukowina („ziemia bukowa”), dziś graniczy z Rumunią i Ukrainą: północna Bukowina została anektowana przez Związek Radziecki w 1940 roku, a historyczna stolica regionu, Czerniowce (Czernowitz po niemiecku i Cernauti po rumuńsku) leży zaledwie 30 kilometrów, czyli około 18 mil, na północ od granicy.
Południowa część, po stronie rumuńskiej, to świat zwijanych pól uprawnych i stromych zalesionych wzgórz, gdzie antyczne wioski i kultura chłopska współistnieją z nowym przemysłem i nowoczesnym budownictwem. Konie i wozy (oraz sporadyczne stado krów) współdzielą drogi z SUV-ami, a misternie rzeźbione drewno i inne ozdoby wciąż zdobią wiele wiejskich domów i zagród.
Wyjątkowe przykłady bogatego dziedzictwa religijnego stanowią ważną część mieszanki.
Oto słynne malowane klasztory w Rumunii, zbudowane w XV i XVI wieku, kiedy region, twierdza prawosławnego chrześcijaństwa, był zagrożony przez najeźdźców osmańskich.
Żywo kolorowe freski na ich zewnętrznych ścianach, arcydzieła malarstwa bizantyjskiego, opowiadają historie świętych i bohaterów oraz przedstawiają w epickich obrazach katastrofalną walkę dobra ze złem pod koniec dni.
Klasztory należą do najsłynniejszych skarbów kultury Rumunii. Znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i przyciągają dużą liczbę odwiedzających w ciągu roku.
Tutaj jednak również znajdują się miejsca religijne znacznie mniej znane i rzadko odwiedzane, które również stanowią ważne składniki głęboko zakorzenionego dziedzictwa duchowego regionu. Są to wielowiekowe cmentarze żydowskie, na których zwietrzałych nagrobkach znajdują się niezwykłe rzeźby łączące motywy ludowe i ikonografię religijną w sugestywne przykłady wiary wyrażonej poprzez sztukę.
Byłem w Bukowinie, aby prowadzić badania nad żydowską sztuką nagrobną i spędziłem wiele godzin fotografując bogato rzeźbione nagrobki na cmentarzach w Radzieuti, Siret i innych miastach.
Ale podróżując samochodem, mogłem również odwiedzić prawie pół tuzina malowanych klasztorów, z których wszystkie znajdowały się w zasięgu ręki.
Wśród nich była Sucevita, podobny do fortecy kompleks na zalesionych wzgórzach, który dziś jest domem dla klasztornej wspólnoty kilkudziesięciu czarno odzianych zakonnic. Chroniony przez wietrzone mury obronne, ma centralny kościół zwieńczony elegancką wieżą i pokryty cudownie jasnymi obrazami z lat 1602-04.
Prosty kościół w Arbore, zbudowany w 1503 roku, jest na znacznie mniejszą skalę. Zacieniony drzewami w zacisznym ogrodzie, przedstawia wyblakłe, ale potężne obrazy XVI-wiecznego artysty Dragosa Comana.
Najsłynniejszym pojedynczym freskiem jest wspaniały Sąd Ostateczny, który rozciąga się na tylną zewnętrzną ścianę klasztoru Voronet, kilka kilometrów od małego miasteczka Gura Humorului.
Tutaj, w tonach rdzeni, złota i głębokiego, bogatego błękitu, szatan siedzi w otoczeniu łuskowatego dwugłowego potwora, zanurzonego w rzece ognia. Z jednej strony św. Piotr otwiera portal Raju dla dusz sprawiedliwych, podczas gdy demony przepędzają nagich grzeszników na ich los. Umarli zostawiają swoje grobowce na dźwięk rogów pasterzy, a wszelkiego rodzaju zwierzęta lądowe i morskie gromadzą się w kierunku tronu sądu.
Cmentarze żydowskie nie są tak stare jak klasztory, ale obrazy wyryte na ich nagrobkach są dla mnie tak samo atrakcyjne, jak żywe freski na ścianach klasztoru. Na nich ręce Boga sięgają, by rozbić Drzewo Życia; znakomicie rzeźbione zwierzęta - lwy, jelenie, węże, ptaki, a nawet wyimaginowane gryfy - brykają i pozują. Grobowce kobiet są często naznaczone przedstawieniem świeczników, ponieważ zapalanie świec szabasowych jest jednym z ich tradycyjnych obowiązków. W wielu przypadkach świeczniki są tak wyszukane, że wyglądają jak żywe drzewa z plecionymi gałęziami.
Bukowina była niegdyś domem dla dużej i kwitnącej społeczności żydowskiej. Dziś jednak, podobnie jak w dużej części Europy Wschodniej, mieszka tam zaledwie kilkadziesiąt rodzin żydowskich. Większość cmentarzy jest zaniedbana, ale kilka jest dość dobrze utrzymanych i łatwych do odwiedzenia.
Należą do nich cmentarze w Siret, na granicy z Ukrainą. Stary Cmentarz Żydowski jest jednym z nielicznych wpisanych na listę zabytków narodowych. Jego bogato rzeźbione nagrobki pochodzą z prawie 300 lat i są malowniczo rozrzucone po stromym terenie. Niedaleko znajduje się cmentarz, na którym znajdują się tysiące nagrobków, z których wiele ozdobionych jest rzeźbami w stylu barokowym, tak ozdobnymi, że rzeźbione formy zdają się wyskakiwać z kamienia.
Na cmentarzu żydowskim w Gura Humorului znajduje się również szereg bardzo oryginalnych ornamentów rzeźbiarskich. Znajduje się tuż za miastem, kilka kilometrów od Voroneta i innego pobliskiego klasztoru Humor.
Chociaż istnieje wiele zorganizowanych wycieczek do pomalowanych klasztorów, potrzebny jest samochód, aby zobaczyć pełną gamę miejsc. Drogi i ogólna infrastruktura w Bukowinie zostały znacznie zmodernizowane od czasu przystąpienia Rumunii do Unii Europejskiej w 2007 roku.
Istnieje kilka ekskluzywnych hoteli, a liczne pensjonaty i pensjonaty oferują niedrogie pokoje. Wiele z nich posiada restauracje serwujące obfite dania kuchni lokalnej.
Aby dowiedzieć się więcej o malowanych klasztorach Bukowiny w północnej Rumunii, odwiedź:
RomaniaTourism.com/Painted-Monasteries.html
Aby dowiedzieć się więcej o Bucovinie, odwiedź: RomaniaTourism.com/Bucovina-Moldova.html
Przeczytaj więcej artykułów o Rumunii na stronie RomaniaTourism.com/Romania-in-the-Press.html


