Autor: Richard Varr
Może być trudno uwierzyć, że rumuński „bimber”- często przygotowywany w prowizorycznych, zasilanych węglem drzewnym destylarniach przydomowych - jest w rzeczywistości narodowym napojem tego kraju. Nazywa się ţuică, klarowny i rozgrzewający jelita silny alkohol destylowany ze śliwek, jednej z najobfitszych upraw w kraju.
Podczas gdy legenda o Drakuli przechadzającej się po kamiennych zamkach na szczycie góry wciąż rządzi mistycznym zapałem tego kraju, tylko nieliczni odwiedzający mogą znać sposób, w jaki ţuică w miesiącach słabnącego światła dziennego jest również długą tradycją sięgającą czasów średniowiecza. A mieszkańcy mówią, że najlepsze ţuică znajduje się na przydrożnych trybunach lub w rustykalnych wioskach, często butelkowanych w okrągłych, kantynowych naczyniach.
„Spędziłem wszystkie wakacje szkolne z dziadkami na ich małej farmie w Transylwanii i wiele razy pomagałem dziadkowi produkować jego ţuică, którą nazwał jinars- powiedział Simion Alb, dyrektor rumuńskiego Narodowego Biura Turystycznego w Ameryce Północnej. - W wiosce mojego dziadka były dwie destylarnie brandy i były bardzo zajęte. Koniecznie trzeba było dokonać rezerwacji z wyprzedzeniem.
„Były długie noce wypełnione historiami mojego dziadka z dzieciństwa, jego udziałem w II wojnie światowej i jego planami rolniczymi. Jednak nie były to noce rekreacyjne pod gwiazdami, ponieważ musieliśmy upewnić się, że ogień potrzebny do zagotowania sfermentowanych owoców był po prostu odpowiedni - niezbyt silny i niezbyt niski. I musiałem się ciągle mieszać, żeby bimber się nie spalił, ani nie zepsuł smaku ”.
Kamienie milowe tostowania
Często ulubionym napojem podczas świętowania kamieni milowych, Rumuni wznoszą toasty z kieliszkami ţuică na weselach, chrzcinach, narodzinach i świętach. Połykają go na przebudzeniach i pogrzebach. „Nawet mała transakcja biznesowa, taka jak sprzedaż lub zakup żywego inwentarza, była tradycyjnie celebrowana uściskiem dłoni i kieliszkiem ţuică- powiedział Alb.
Znaczna część gruntów ornych Rumunii jest idealna pod uprawy owoców - jabłek, gruszek, wiśni, moreli i śliwek. Pomimo niewielkich rozmiarów, Rumunia jest czwartym co do wielkości producentem śliwek na świecie, na równi ze śliwkami zbieranymi w Stanach Zjednoczonych. Przez wieki brak chłodzenia i niewiele technik konserwacji pomogło podsycić tradycję przekształcania owoców w brandy.
Obecnie 75 procent upraw śliwek w kraju jest wykorzystywane w ţuică produkcji, zazwyczaj od października do grudnia. Śliwki fermentują z garścią drożdży w dużych pojemnikach przez sześć do ośmiu tygodni. Zacier jest następnie gotowany i destylowany do mosiężnych czajników z miedzianymi rurkami, przy użyciu tradycyjnych źródeł ciepła z drewna opałowego lub węgla drzewnego.
Z pojedynczej destylacji uzyskuje się alkohole wzbogacone o około 20-30 procent alkoholu, podczas gdy ţuică poddanie się drugiemu lub trzeciemu procesowi destylacji często skutkuje brandy z większym wzrostem do 60 procent. Silniejsze marki produkowane ze śliwek i ewentualnie innych sfermentowanych owoców, w tym jabłek, gruszek i wiśni, nazywane są palincă Przejście, hornică, jinars oraz Aplikacja fataty.
Wiek i serwowane
Ţuică leżakuje głównie w dębowych beczkach lub szklanych kadziach od kilku miesięcy do 10 lat. Lub można ją podać od razu. „Najlepsze starzenie występuje w beczkach z drewna morwy, ponieważ morwa nie koliduje z oryginalnym smakiem ţuică-powiedział Alb. - A z czasem nadaje napojowi ładny żółty kolor.
Niegdyś destylowany ţuică ma więcej smaku i jest preferowany w południowej Rumunii i nad Morzem Czarnym, gdzie smaki kulinarne obejmują więcej ryb, chudego mięsa i warzyw, według Alb. palincă Przejście to wybór Transylwanii i północnej części kraju, gdzie więcej mięsa wieprzowego i tłustego zdobi stoły obiadowe.
Kiedy nie wznosi się toastu za jakąś okazję, miejscowi wypiją kilka kieliszków przed jedzeniem, często na pusty żołądek, potęgując jego rozgrzewający brzuch kopniak. Mówią ţuică pobudza apetyt i pomaga w trawieniu. W zimie jest często podawany na gorąco. Stacja metra
„Na wsi, nawet dzisiaj, odmawiając strzału domowej roboty ţuică jest trudny do zrozumienia dla wielu gościnnych gospodarzy ”
Alb powiedział.
Planowanie podróży
Skontaktuj się z biurem podróży AAA lub www.AAA.com/travel , aby pomóc Ci zaplanować kolejne wakacje.
marzec/kwiecień 2017
Richard Varr jest niezależnym pisarzem z siedzibą w Houston.


