Jesteśmy w Piata Romana — Placu Rzymskim. Otacza nas ruch uliczny, wjeżdżający i wyjeżdżający z kolistego skrzyżowania sześcioma zbiegającymi się drogami. To nowoczesny Bukareszt: błyszczące pojazdy tasujące się w przestrzeni, ozdobnie europejskie budynki handlowe oprawione w krzykliwe billboardy reklamowe, tłumy celowych przechodniów młynących na każdym przejściu.

Niezależnie od tego, którą drogę wybierzemy, wyruszymy w podróż nie tylko przez stolicę Rumunii, ale także przez przekrój historii miasta.

Obroty ruchu w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara na tym ruchliwym skrzyżowaniu są odpowiednie: W trakcie 30-minutowej jazdy cofniemy czas.

Jedźmy na południe, wzdłuż bulwaru generała Gheorghe Magheru. Jeśli ta szeroka, zadrzewiona aleja przypomina Paryż, francuscy planiści zamówieni przez rumuńskiego króla Karola I w XIX wieku wykonali swoje zadanie. Pod ich kierownictwem przypadkowa mozaika średniowiecznych dzielnic została spłaszczona i zastąpiona wyrafinowanym układem dworskich ulic i liściastych parków. To nie był ostatni raz, kiedy władca odcisnął swój znak na tkaninie Bukaresztu.

Bulwar mija kilka przecznic od Placu Rewolucji, gdzie zakończyły się cztery dekady rządów komunistycznych 22 lata temu. Mijamy charakterystyczny wieżowiec mieszczący Hotel InterContinental, a następnie przekraczamy Plac Uniwersytecki, scenę jednych z najcięższych walk podczas rewolucji 1989 roku. Przyjrzyj się uważnie, a zobaczysz, że niektóre budynki są nadal podziurawione kulami.

Kulminacją rewolucji była egzekucja komunistycznego dyktatora Nicolae Ceausescu. Niemal ćwierć wieku później jego ideologia została kompleksowo zmieciona przez ekonomię wolnorynkową, ale jego pamięć uparcie pozostaje w jednym z największych szaleństw XX-wiecznej urbanistyki.

Jadąc na południe, przekraczamy aleję zaprojektowaną na monumentalną skalę. Cofające się linie drogi, ze starannie posadzonymi drzewami i szeregami kamiennych bloków mieszkalnych z każdej strony, zbiegają się w mglistej odległości u podnóża drugiego co do wielkości budynku na świecie (po Pentagonie), „Dom ludu” Ceausescu.

Jedna szósta Bukaresztu została wyburzona w latach 80. XX wieku, aby zrobić miejsce dla alei i gigantycznego gmachu z marmuru na drugim końcu. Około 70 000 osób zostało przesiedlonych ze swoich potępionych domów, a 26 zabytkowych kościołów, trzy klasztory i dwie synagogi padły ofiarą kulek burzących.

Projekt był na zbyt wielką skalę, aby go cofnąć po upadku komunizmu, więc miasto musiało jak najlepiej wykorzystać przesadzoną spuściznę architektoniczną zmarłego dyktatora. Siedzibą demokratycznego rządu Rumunii stał się Dom Ludowy (który w rzeczywistości miał być siedzibą Ceausescu i jego żony, a także siedziba partii komunistycznej).

Kontynuujemy, przechodząc między ponurymi rzędami betonowych bloków, które zdradzają prawdziwe oblicze starej Rumunii. Na zewnętrznych przedmieściach bloki mieszkalne coraz częściej przeplatają się z osobliwymi drewnianymi domami za płotkami sztachetowymi.

Wraz z ostatnim rozkwitem zupełnie nowych budynków przemysłowych i rozległym francuskim supermarketem, miasto się kończy i zaczyna się wieś. Pozostawione są po sobie wieki rozwoju i przewrotów politycznych. Przejeżdżamy przez wioski, które wydają się ponadczasowe. Starsze kobiety w tradycyjnym stroju przechadzają się po poboczu drogi. Wózki konne załadowane sianem wiją się wzdłuż autostrady. Znaki ostrzegają przed krzyżowaniem zwierząt.

Podczas gdy Bukareszt wkroczył już w XXI wiek, jego wiejski zaplecze dopiero się zaczyna. Odsetek rumuńskiej siły roboczej zatrudnionej w rolnictwie (30 proc.) jest prawie dziesięciokrotnie wyższy niż w większości krajów europejskich, ale udział rolnictwa w produkcie krajowym brutto Rumunii zmniejszył się o połowę w ciągu ostatnich pięciu lat i nadal spada.

Od czasu przystąpienia Rumunii do Unii Europejskiej w 2007 roku, modernizacja sektora rolnego w tym kraju była jednym z głównych priorytetów, a do 2013 roku obiecano w sumie 14,5 mld € inwestycji.

Pod względem liczby ludności i powierzchni, Rumunia jest siódmym co do wielkości krajem w UE, a jednak obecnie produkuje najniższe plony dla ważnych upraw, takich jak kukurydza, pszenica i słoneczniki. Istnieje ogromny potencjał wzrostu rolnictwa, przy czym zarówno inwestorzy zagraniczni, jak i lokalni rolnicy mogą zbierać plony — dosłowne i metaforyczne.

Istnieją już oznaki, że zielona rewolucja zaczyna nabierać tempa na wiejskim podwórku Bukaresztu. Starożytne maszyny rolnicze są wymieniane. Akry pól uprawnych są obecnie zamknięte w wydajnych szklarniach z tworzyw sztucznych. A w większości wiosek można zauważyć, wśród tradycyjnych zagród, nowo wybudowane rezydencje z zaparkowanymi na zewnątrz BMW najwyższej klasy. Czasy się zmieniają.

Być może największą niespodzianką jest to, że trwało to tak długo. Od 1989 roku przyjęcie do UE było nadrzędnym celem demokratycznej Rumunii. Przygotowanie było długotrwałe i bolesne oraz wiązało się z remontem scentralizowanej gospodarki i demontażem komunistycznej biurokracji.

Od czasu podpisania doniosłego traktatu w 2007 roku wielu Rumunów narzeka, że byli traktowani jako obywatele UE drugiej kategorii. Kilka krajów UE, w tym Wielka Brytania, Francja i Niemcy, zdecydowało się utrzymać ograniczenia imigracji z Rumunii do 2014 roku.

Opóźnienie w podziale pełnych korzyści płynących z członkostwa w UE może ostatecznie działać na korzyść Rumunii. Inne kraje UE o gospodarkach wschodzących, takie jak Grecja, Irlandia i Portugalia, pośpiesznie przystąpiły do euro, a następnie oddały się orgii wydatków finansowanych z długu. Rumunia zachowała swoją walutę, lej, i przeżywa boom eksportowy.

Od stycznia do kwietnia 2011 r. rumuński eksport do reszty UE wzrósł o 30,6 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. W tym samym kwartale sektor przemysłowy powiększył się o 10 proc. Drogą wiodącą stała się produkcja samochodów. W 1999 roku rumuński producent samochodów Dacia został kupiony przez Renault i obecnie produkuje konkurencyjną gamę pojazdów, które są atrakcyjne dla coraz bardziej świadomych konsumentów w UE i Rosji.

Nowo odkryte poczucie pragmatyzmu zaczyna docierać do innych sektorów. W pierwszym przejawie optymizmu wolnorynkowego branża hotelarska w Bukareszcie pędziła w kierunku rozwoju prestiżu z najwyższej półki. Wiele 4- i 5-gwiazdkowych hoteli rozkwitło w stolicy, aż podaż znacznie przewyższyła popyt.

W zeszłym roku ekskluzywne hotele kontynentalne odnotowały stratę 4,8 miliona €, ale odkryły, że ich niedroga 2-gwiazdkowa marka Hello Hotels kwitła. „Chcemy nadal budować hotele Hello Hotels i zrezygnować z hoteli 4-gwiazdkowych” - mówi właściciel Continental, Radu Enache. „Perspektywy ekonomiczne sugerują, że lepiej jest rozwijać hotele 2-gwiazdkowe”.

Długie opóźnienia przed przystąpieniem Rumunii do UE były niegdyś drażliwym punktem. Dziś, przy coraz bardziej niepewnym klimacie gospodarczym w całej Europie, wydaje się, że kraj ten będzie mógł uczyć się na błędach innych członków UE, a także na lekcjach własnej totalitarnej przeszłości.

W przyszłości będzie można mniej polegać na wspaniałych projektach. Bukareszt ma w tym swój udział. Zamiast tego kładzie się nacisk na budowanie przyszłości na solidnych fundamentach, równomiernie, pole po polu, cegła po cegle.

DIVERSIONS

Nicolae Ceausescu nie był jedynym bezwzględnym przywódcą, który rzucił niezatarty cień na Bukareszt. W XV wieku Rumunia znajdowała się w uścisku człowieka, którego brutalność stała się przedmiotem legend: Vlada Tepesa - Vlada Palownika. Jego nazwisko rodowe brzmiało Draculea, co stanowiło nazwę i inspirację dla słynnego dzieła Brama Stokera, Draculi.

Grób Drakuli znajduje się w obrębie klasztoru na maleńkiej wyspie w poł. Jezioro Snagov, 20 mil na północ od Bukaresztu. Najlepszym sposobem dotarcia na wyspę z brzegu jest wiosłowanie tam wynajętą łodzią (najlepiej w dzień powszedni — jezioro to ulubiony weekendowy wypad dla jednodniowych podróżników z Bukaresztu i robi się bardzo tłoczno). Prosty grobowiec Włada Palownika znajduje się w ponurym kamiennym wnętrzu wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Klasztor Snagov. Kiedy w 1931 roku okazało się, że grobowiec jest pusty, legenda o Drakuli została chłodno wzmocniona.

Wracając do Bukaresztu, warto zatrzymać się przy ul. Pałac Mogosoaia, letnia rezydencja wybudowana w 1700 roku przez księcia Konstantyna Brâncoveanu z Wołoszczyzny dla jego żony. Wewnątrz pałacu znajduje się skromne muzeum. ale dla wielu odwiedzających główną atrakcją jest Cmentarz Lenina, tuż za murami pałacu. To tutaj posągi Lenina i rumuńskiego premiera komunistycznego Petru Grozy zostały bezceremonialnie wyrzucone po wywiezieniu z centrum Bukaresztu w 1990 roku.

Momentem krytycznym rewolucji z 1989 r. było przemówienie Ceausescu do mas zgromadzonych pod jego balkonem w . Buczenie tłumu sygnalizowało koniec jego autokratycznego reżimu. Widocznie zdezorientowany, został porwany helikopterem i wkrótce po tym został złapany i stracony w pobliżu jeziora Snagov. Ten pamiętny epizod upamiętnia na placu Memoriał Odrodzenia o wartości 2 mln $. kontrowersyjna 75-stopowa rzeźba, która została opisana jako „ziemniak na palu”.

Narodowe Muzeum Sztuki Rumunii zajmuje dawny Pałac Królewski obok Placu Rewolucji i szczyci się kolekcją, w której znajdują się dzieła Rembrandta, Tintoretta, El Greca i Moneta. Ale jego najważniejszą kolekcją są średniowieczne ikony i drewniane ołtarze uratowane z rumuńskich kościołów zburzonych w czasach komunizmu.

Kilka z tych kościołów zostało spłaszczonych, aby zrobić miejsce dla Ceausescu Bulwar Zwycięstwa Socjalizmu (obecnie znany jako Bulevardul Unirii — Union Boulevard) i marmurową masą Dom ludu, obecnie oficjalnie nazywany Pałacem Parlamentu.

Wycieczki z przewodnikiem po ogromnym pałacu są dostępne codziennie od 10:00 do 16:00 i można je zarezerwować za pośrednictwem hotelowego konsjerża; przygotuj się na zalanie oszałamiającymi liczbami. W 12-piętrowym budynku znajduje się 3100 skompletowanych pokoi, w tym 64 hale recepcyjne. Przy pełnym oświetleniu budynek co cztery godziny przepala się przez ekwiwalent energii elektrycznej całego miasta. Pod budynkiem znajduje się sieć tuneli, garaży, a nawet bunkra nuklearnego.

Na tyłach pałacu znajduje się teraz Narodowe Muzeum Sztuki Współczesnej (czynne od 10:00 do 18:00, środa-niedziela), które jest doskonałym miejscem, aby doświadczyć pewnego siebie odkrycia rumuńskiej ekspresji kulturowej.

Muzeum Chłopa Rumuńskiego — dawny laureat nagrody Europejskiego Muzeum Roku — stanowi wprowadzenie do ponadczasowego dziedzictwa wiejskiego kraju. Centralnym punktem jest „dom w domu”, prawdziwy wiejski domek, który został rozebrany, aby umożliwić odwiedzającym zaglądanie do niego z każdej strony. Na zewnątrz znajduje się przeniesiony XVIII-wieczny drewniany kościół siedmiogrodzki.

Posunięcie tematu wiejskiego jeszcze dalej jest Muzeum Narodowe Wsi, położonej nad brzegiem jeziora Herastrau w północnym Bukareszcie. Otwarte w 1936 roku muzeum pod gołym niebem odtwarza życie rumuńskiej wioski dzięki kolekcji autentycznych budynków.

Jeden aspekt dziedzictwa Bukaresztu został utracony na zawsze. Przed II wojną światową w Rumunii mieszkało 800 tysięcy Żydów. Dziś jest ich tylko 10 000. To, co pozostało ze starej dzielnicy żydowskiej, zostało zburzone przez Ceausescu w latach 80. Zachował się jeden fragment — XIX-wieczna synagoga przy ulicy Ma.mulari, a dziś mieści się w nim intensywnie poruszające Muzeum Historii Żydów.

Informacje na wynos

Loty międzynarodowe przylatują do Henri Coandy. Międzynarodowe lotnisko (OTP), 10 mil na północny zachód od centrum Bukaresztu.
Taksówki na lotnisko: spodziewaj się, że zapłacisz 25 $ za przejazd do miasta.
Istnieje również regularna usługa autobusowa, która trwa około 60 minut (na co pozwala ruch), odjeżdżając co 15 minut.
Więcej informacji na temat Transport publiczny w Bukareszcie

Tylko fakty

Strefa czasowa: GMT +2
Kod telefonu: 4 Rumunia, 021 Bukareszt
Wymagania dotyczące wjazdu/wyjazdu: Obywatele USA muszą mieć ważny paszport, aby wjechać do Rumunii i może przebywać do 90 dni bez wizy w danym sześciomiesięcznym okresie. W przypadku pobytów dłuższych niż 90 dni uzyskaj przedłużenie pobytu w rumuńskim urzędzie imigracyjnym.
Waluta: LEU (liczba mnoga, lei)
Język urzędowy: Język rumuński jest językiem urzędowym. Angielski jest najpopularniejszym drugim językiem, zwłaszcza wśród młodszych Rumunów.
Kluczowe branże: Usługi finansowe, IT, handel detaliczny, produkcja żywności i napojów, rolnictwo

Więcej artykuły o Rumunii.